Karpacz 10.2014 i trzecia arafatka

„Cudze szczęście łatwiej jest zauważyć niż swoje. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Po za tym ilu ludzi, tyle szczęść. Dla jednego to wór pełen pieniędzy, dla drugiego zdrowe dzieci, a dla trzeciego to, że codziennie rano otwiera oczy.”

Otaczamy się ludźmi, z którymi czujemy się dobrze, a tych którzy przynoszą nam przykrość staramy się odstawić na bok. Ludzie mają zwyczaj zapamiętywania tego, co w życiu sprawiało im przyjemność. Stawiamy sobie coś za pewien rodzaj przykładu i do tego nawiązujemy kolejne zdarzenia. To było po prostu kolejne „zdarzenie”.

Był to też wyjazd na który zabierałem już swoją trzecią arafatkę. Wszystkie poprzednie gubiłem na wyjazdach. Racjonalne podejście do życia wyklucza pech i mam nadzieję że statystycznie limit wyczerpany i kolejna zostanie już na szyi.